nokaut

Bokser wcale nie musi rozlewać krwi by nazywać go bokserem. Niektórzy nie używają do tego pięści. Atakują słowami. Mocno i dobitnie. Z zaskoczenia. Wtedy, gdy najmniej się tego spodziewasz, no bo przecież nikt na ringu nikogo nie informuje ‘uwaga! zaraz wykonam cios!’.

Po takim ataku często brak Ci sił by podnieść się z podłogi. Ból rozrywa Cię na kawałeczki. Kolejny raz rozsypujesz się jak pudełko zapałek, które przed chwilą poskładałeś. Masz krwotok wewnętrzny. Ale nie przejmuj się… to tylko serce płacze.

Ludzkie łzy to z jednej strony wyraz ogromu cierpienia, lecz z drugiej także ulga. Razem z łzami wypływa cierpienie, by zrobić miejsce na nową, kolejną falę bólu. Inaczej ból przestałby się w nim mieścić. [Dorota Terakowska, Tam gdzie spadają anioły]

W takiej chwili odkrywasz nagle jak przytulna i kojąca jest lodowata podłoga w łazience. Uspokaja ale niestety na krótko, bo za chwilę pojawiają się myśli ‘i co teraz…?’.  No właśnie… ja też chciałabym to wiedzieć.

Kategorie:c'est la vie
  1. J.
    Luty 19, 2010 o 6:18 am | #1

    Zaczytałam się trochę w Twoim blogu. Przytaczasz bardzo ładne cytaty… szkoda, że nastrój taki bardzo melancholijny (odrobinę przytłacza). Wierzę że wraz z wiosną powieje większym optymizmem :) .

    Pozdrawiam,
    J.

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.