Strona główna
> c'est la vie > alvaro
Papieros się kopci, wiśniowe piwo w butelce, a ja siedzę po ciemku i rozkminiam…
Faceci przychodzą do nas po to, aby się “napatrzeć”, podniecić i przeżyć coś chemicznego. Więc kij mu w oko! Ja się do jego poziomu zniżać nie będę…
Jak tylko coś zechce to się pojawi, wcale mnie to nie zdziwi – normalka. A jej to mam ochotę oczy wydłubać tak mnie drażni grrr…
Kategorie:c'est la vie
Komentarze (0)
Trackbacki (0)
Dodaj komentarz
Trackback


waszym zdaniem...