Archiwum

Archiwum kategorii ‘na drugie imię mam Ula’

na drugie imię mam Ula – czyli Tibi et Igni

Listopad 7, 2009 Dodaj komentarz

Witajcie. Na początku powiem, że na drugie imię mam Ula. Mam dwadzieścia kilka lat..  i Ktoś mnie pokochał.

Można kochać bez pamięci, na całe życie, platonicznie, na niby, tylko raz w życiu, szczerze, z wzajemnością… Mogłabym tak wyliczać bez końca. Ale nie o to tu chodzi. Prędzej czy później przychodzi w życiu taka chwila, gdy Ktoś staje nam na drodze. Gdy ten Ktoś nas pokocha.

Jednak to nie jest takie proste jak większości z was mogłoby się wydawać. Przynajmniej nie dla mnie. Kochanie kogoś łączy się nieodzownie z wielką odpowiedzialnością. Nie pozbawia nas też wielu wątpliwości i pytań czy to aby na pewno jest to…?

Nie mogę jeszcze przywyknąć do nowej sytuacji w jakiej się znalazłam. Obawiam się że to wszystko dzieje się zbyt szybko jak dla mnie. Boję się że nie dam sobie z tym rady… Chyba jestem z Nim szczęśliwa. Prawdę mówiąc wcześniej też byłam, tylko że na zupełnie inny sposób. Wiem, nie powinnam mówić “chyba” ale to słowo samo ciśnie mi się na usta. Może ja po prostu nie zasługuję na kogoś Takiego.. Może on jest po prostu dla mnie zbyt dobry…

Gdyby….

Nie! Nie płacz idiotko! Niejedna chciałaby być teraz na twoim miejscu!

Tak, wiem… Ja też zawsze tego chciałam, ale po prostu się boję. Wiem, że nie rozumiesz jak można obawiać się szczęścia. A jednak.


Kochać to nie znaczy zawsze to samo
Można kochać tak lekko, można kochać bez granic
(…)
Kochać to nie znaczy zawsze to samo
Trzeba stale uważać, żeby kogoś nie zranić
Nie tak łatwo jest kochać, nie tak łatwo być razem
Kiedy wszystko najlepsze dawno już za nami

[de mono]

na drugie imię mam Ula – czyli razem ale osobno

Listopad 5, 2009 Dodaj komentarz

Witajcie. Na początku powiem, że na drugie imię mam Ula. Mam dwadzieścia kilka lat..  i nie wierzę w miłość, choć nie ukrywam, że chciałabym żeby pewnego dnia to się zmieniło.

Samotność. Dlaczego w oczach tych, którzy słyszą te słowo pojawia się lęk i paraliżujący strach. Dlaczego ludzie nieustannie szukają swojej drugiej połówki. Dlaczego nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś taki nie istnieje.

Nie boję się samotności. Myśl o niej mnie nie paraliżuje. Nie szukam swojej drugiej połówki, ponieważ wiem, że ona nie istnieje. W scenariuszu mojego życia nie ma miejsca na słowa “… i żyli długo i szczęśliwie”. To nie ten film. Szczęśliwe zakończenia zdarzają się tylko w bajkach.

Więc jaki jest sens całej tej pogoni za wielkim uczuciem? Tylko taki, żeby później nie żałować, że się  nawet nie spróbowało.

na drugie imię mam Ula

Wrzesień 26, 2009 Dodaj komentarz

Witajcie. Na początku powiem, że na drugie imię mam Ula. Mam dwadzieścia kilka lat… i bardzo się z tego cieszę, choć czasem tego po mnie nie widać.

Całkiem niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że nie wszystko jest takie jak byśmy chcieli bez względu na to czego byśmy nie zrobili w tym kierunku. Skutki naszych decyzji odczuwamy wraz z upływem czasu. To, co kiedyś wydawało się być jakąś błachostką, dzisiaj już nią nie jest. Dwa lata temu jeden nieodebrany telefon, kilka słów za dużo… a potem pojawił się żal i pytanie: co by było gdyby…? A gdybym wtedy się do Niego odezwała? Gdybyśmy spokojnie porozmawiali i wyjaśnili sobie wszystko? No właśnie, teraz to mogę sobie tylko gdybać. Niestety.

Teraz czuję  żal i złość na samą siebie. Na pocieszenie wmawiam sobie co wieczór, że prędzej czy później stałoby się tak, jak się stało.


A mogło być tak pięknie
Tak pięknie przeciez mogło być
Nadzieje nasze wielkie
A potem zaraz potem
Jeszcze większy żal i wstyd.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.